Mortal Kombat 3opis

logo Mortal Kombat 3

producent: Midway Games

wydawca: Midway Games

data wydania: 15.04.1995

platformy (12): ARCPlayStationSNESGENPC MS-DOS

8.00

10
liczba głosów: 2

Rok 1995 z pewnością należał do "Mortal Kombat", który był u szczytu swojej popularności. Do kin trafiła hollywoodzka superprodukcja z 40 milionowym budżetem, będąca luźną ekranizacją dwóch pierwszych części serii. Wcześniej na kasetach VHS ukazał się film animowany, przeznaczony dla młodszych widzów, który jednocześnie stanowił wprowadzenie do wydarzeń opowiedzianych na dużym ekranie. W Stanach, a później także w wybranych miastach Europy prezentowano "Mortal Kombat Live Tour". Były to pokazy sceniczne z udziałem kaskaderów i adeptów sztuk walki, którzy odgrywali postacie z gry w widowiskowych choreografiach. Rynek zasypany był wszelkiego rodzaju gadżetami i licencjonowanymi produktami spod znaku smoczej serii. Jednak oczy wszystkich skierowane były na trzecią odsłonę "Mortal Kombat", a oczekiwania i apetyty graczy były ogromne!

Co pierwsze przykuwa uwagę w "Mortal Kombat 3", to całkowita zmiana klimatu. Wszystkie wcześniejsze inspiracje kulturą dalekiego wschodu zostają porzucone na rzecz nowoczesnego stylu. Lokacje będące tłem naszych pojedynków, to teraz w większości surowa miejska architektura. Mamy więc olbrzymi betonowy most, stację metra, wieżowiec banku, czy po prostu zaśmieconą ulicę. Radykalnie zmienia się także design postaci, których wygląd zostaje dopasowany do panujących realiów. Pojawiają się cyborgi i inne futurystyczne elementy, jak chociażby maska Kabala czy metalowe implanty Jaxa. Zmiany są również obecne w ścieżce dźwiękowej, gdzie wszystkie orientalne motywy zostają zastąpione nowoczesną muzyką instrumentalną.

Taki stan rzeczy jest następstwem wątku fabularnego, jaki autorzy serwują nam w tej odsłonie turnieju. Jest on bezpośrednią kontynuacją wydarzeń z poprzednich gier. W skrócie - Shao Kahn nie potrafi przełknąć goryczy porażki i postanawia zrealizować wiekowy plan, którego rezultatem jest upragniona inwazja na Ziemię. Tylko garstce ludzi udaje się zachować swoje dusze - i to oni właśnie będą reprezentować Ziemię w kolejnym "Mortal Kombat".

Zachodnie koncepcje przeważają jedynie w umiejscowieniu turnieju. Pomysł był taki, że w MKII wyruszyliśmy do Outworld, więc teraz Outworld przybywa po nas. Nasza rzeczywistość zostaje wchłonięta przez ten mistyczny świat i jak niby możemy go zawrócić?

Trzecia część "Mortal Kombat" mocno rozczarowywuje pod względem słynnych zakończeń walk. Następuje całkowite odcięcie się od realizmu. To marketingowe zagranie - chociaż nikt otwarcie tego nie przyznał - miało na celu odparcie kontrowersji związanych z ogromną dawką prezentowanej przemocy. Mamy kompletnie nierealistyczne Fatality, w których nasze postacie potrafią rosnąć do gigantycznych rozmiarów czy zamieniać się w stertę czaszek i kości, ignorując anatomię człowieka. Ba, w jednym z wykończeń możemy nawet wysadzić całą planetę! Do kompletu dochodzą krytykowane w poprzedniej części Babality i Friendship oraz zupełnie nowe Animality, w którym przemieniamy się w krwiożerczą bestię i rozszarpujemy swoją ofiarę. Niestety te również zostały wykonane strasznie tanio i wpływają negatywnie na odbiór całej gry.

Ciekawym elementem jest z kolei Mercy, które możemy zastosować po wygranej walce, podobnie jak wykończenia. Różnica polega na tym, że zamiast zabijać naszego oponenta, to minimalnie odnawiamy mu pasek życia i wznawiamy potyczkę. Mercy jest także warunkiem koniecznym, jaki należy spełnić przed każdym Animality. Na szczęście w "Mortal Kombat 3" nadal jest dużo krwi, która leje się w nadmiarze po prawie każdym celnym ciosie. Są również Stage Fatality, które nie zawodzą: wrzucamy wroga pod rozpędzone metro (The Subway), strącamy go z wieży wprost na stalowe kolce (Shao Kahn Tower) czy zrzucamy z mostu na wirujące ostrza, które posiekają go na kawałki (The Pit 3).

Realizm jest nudny. Nikt nie chce płacić za realizm.
Ed Boon — The History of Mortal Kombat (MK Deadly Alliance)

Powiększył się zespół ludzi pracujących przy grze. Do grona deweloperów dołączyli Steve Beran i Dave Michicich. Beran - wcześniej zaangażowany w realizację "Revolution X" (inna gra studia Midway) - tutaj wraz z Johnem Tobiasem zajmował się wyglądem postaci oraz efektami. Dave Michicich był z kolei specjalistą od renderowania 3D, które po raz pierwszy wykorzystano podczas produkcji. Zatrudniony wcześniej Tony Goskie niezmiennie projektował areny i dbał o ich późniejsze wykończenie i kolorystykę. Te posiadają teraz nawet do 7 poziomów scrollingu i bywają wzbogacone o ruchome elementy jak np. latające śmieci. Wprowadzono także pewnego rodzaju interaktywność na arenach - dokładnie na trzech z nich (Soul Chamber, The Subway, The Bank) - wykonując uppercuta możemy wyrzucić przeciwnika na wyższy poziom i tam kontynuować walkę. Nowy silnik graficzny z bardziej szczegółowymi sprite'ami i pre-renderowanymi w 3D elementami niektórych lokacji, sprawia że "Mortal Kombat 3" wizualnie prezentuje się naprawdę znakomicie.

Jeśli chodzi o grafikę, to nastąpił olbrzymi skok pomiędzy Mortal Kombat i Mortal Kombat II a MK3, gdzie zauważycie, że obraz jest wyraźniejszy, przejścia kolorów są płynniejsze, a ulepszone tła wyglądają dużo bardziej realistycznie.
John Tobias — Mortal Kombat III: A VideoGames Sneak Preview by Chris Bieniek (VideoGames 04/1995)

Kolejna odsłona serii wprowadziła do uniwersum wiele nowych postaci, z czego aż 8 jest grywalnych. Są to: wspomniani wcześniej cybernetyczni ninja z Lin Kuei - Sektor, Cyrax i Smoke (początkowo ukryty); Sindel - królowa Outworld odrodzona na Ziemi; Nightwolf - rdzenny amerykanin; Kabal - ziemianin utrzymywany przy życiu przez specjalną aparaturę; Stryker - policjant z metropolii; Sheeva - przedstawicielka rasy Shokan. Nowym sub-bossem jest olbrzymi centaur Motaro, a w finałowej konfrontacji ponownie zmierzymy się z Shao Kahnem, który stał się jeszcze potężniejszy. Zauważalny jest brak kilku bardzo lubianych bohaterów - Scorpiona, Reptile'a, Cage'a czy Kitany i Mileeny. Jednym z powodów takiego obrotu spraw, była prawie całkowita zmiana obsady aktorskiej. Po premierze MKII i ogromnym sukcesie kasowym, wielu aktorów czuło się oszukanych bardzo małymi zarobkami i postanowiło nawet wstąpić na drogę sądową. Byli to: Daniel Pesina znany z roli Johnnego Cage'a oraz zamaskowanych ninja, Elizabeth Malecki (Sonya Blade), Katalin Zamiar (Kitana, Mileena, Jade) i Phillip Ahn M.D. (Shang Tsung z MKII). Z nie do końca jasnych przyczyn wszyscy przegrali swoje roszczenia i ich drogi z marką "Mortal Kombat" rozeszły się już na zawsze. W ich miejsce pojawiły się nowe twarze, a wśród nich dwie piękne kobiety - Lia Montelongo w roli Sindel i Kerri Hoskins jako Sonya. Tak, Sonya powraca, a razem z nią charyzmatyczny Kano!

Podstawowe przyciski sterowania w grze pozostały bez zmian. Dużo modyfikacji i nowości pojawiło się natomiast w samej mechanice. Po pierwsze wprowadzony zostaje przycisk RUN, który miał rozwiązać problem faworyzowania gry w defensywie. Bieganie zwiększa tempo rozgrywki i zmusza do bardziej agresywnej gry w natarciu. Wraz z nowym przyciskiem pojawił się także dodatkowy pasek energii, który wyczerpuje się właśnie podczas biegania (możemy biegać tylko do przodu) oraz przy egzekucji combosów. To rozwiązanie blokuje oczywiście możliwość nieprzerwanego spamowania swojego rywala kombinacjami, które również zostały rozbudowane. Teraz oprócz istniejących od początku juggli, każda z postaci posiada zaprogramowane combosy, aktywowane wklepaniem odpowiedniej sekwencji klawiszy. Udana kombinacja jest potwierdzana napisem wyjeżdżającym z boku ekranu, który informuje o liczbie zadanych ciosów i procentowych obrażeniach. Dodanie biegania i combosy sprawiły, że gra stała się dużo bardziej dynamiczna od poprzedników. Walka toczy się w naprawdę zawrotnym tempie i jest bardziej widowiskowa.

Cała kampania reklamowa "Mortal Kombat 3" była oparta na nowatorskim pomyśle tzw. "Kombat Kodes" wykorzystywanych później w grze. Jest to system zawierający różne symbole, które możemy wybrać przed pojedynkami dla dwóch graczy. Służą one do odblokowania nieznanych wówczas sekretów i włączenia specjalnych efektów podczas rozgrywki. Wskazówki i kody pojawiały się dosłownie wszędzie - w czasopismach branżowych, w reklamie telewizyjnej, podczas show na żywo oraz w innych materiałach promocyjnych.

Pierwsza oficjalna prezentacja automatu miała miejsce na targach ACME (American Coin Machine Expo) 23.03.1995 r. Premiera maszyn w salonach odbyła się w USA parę tygodni później tj. 15.04.1995 r. Kontynuując tradycję jednoczesnego wydawania gier na najpopularniejsze systemy domowe, konwersje miały się ukazać 13.10.1995 r. w "Mortal Friday". Finalnie w tym terminie tylko dwie wersje na konsole Sega Genesis i Super NES pojawiły w sklepach. Nie przeszkodziło to w osiągnięciu zdumiewających wyników sprzedaży. Williams Entertainment (wydawca) poinformował, że już w pierwszy weekend sprzedano liczbę ok. 250 tysięcy kopii gry tylko na te dwa systemy, co dało przychody rzędu 15 milionów dolarów. Wersja na konsolę PlayStation pojawiła się równie szybko (jeśli nie wcześniej), a dzięki umowie jaką Sony zawarło z Midway, PSX miał czasową wyłączność na ten tytuł w segmencie urządzeń 32-bitowych do końca pierwszego kwartału 1996 r. Wersje na przenośne Game Boy i Game Gear zostały wydane z opóźnieniem, a do tego port na konsolę Segi wyłącznie na rynku europejskim. Posiadacze komputerów osobistych oprócz standardowej wersji, po niemal roku czasu doczekali się jeszcze jednego wydania, dedykowanego pod system operacyjny Windows '95. Gra miała znacznie ulepszoną oprawę graficzną w porównaniu do poprzedniej edycji. Istnieje również konwersja na Segę Master System, ale została ona wypuszczona dużo później i to wyłącznie w Brazylii przez firmę Tec Toy (dystrybutora produktów Segi w tym kraju).

Mimo, że "Mortal Kombat 3" odniósł niewątpliwy sukces komercyjny, to jednak wielu graczom nie podobała się całkowita zmiana klimatu, brak ulubionych postaci czy w końcu bardzo słabe i tanie Fatality. Spora część z nich nie polubiła także przebudowanego systemu walki z zaprogramowanymi combosami i bardzo agresywnym szybkim tempem rozgrywki. Nie zmienia to jednak faktu, że "trójka" to wciąż bardzo solidna i świetnie wyglądająca bijatyka 2D, która i tak zawładnęła umysłami graczy w tamtym okresie.